Ruch międzynarodowy – limity odpowiedzialności za szkodę.

Na co powinien zwracać szczególną uwagę nadawca towaru i przewoźnik, któremu zlecono transport? Podpowiadamy w nowym cyklu logistycznym z DTA.

Autorka – Agnieszka Chapińska, kierownik działu spedycji DTA Logistic Sp. z o.o.

W mojej codziennej pracy bardzo często spotykam się z poglądem wyrażanym przez klientów: „skoro mój przewoźnik ma ubezpieczenie OC na wysoką kwotę, która znacznie przekracza wartość towaru mu powierzanego, to jest on z całą pewnością bezpieczny”!

Przewoźnikom z kolei nierzadko zdarza się nie doczytywać warunków zlecenia, które przyjmują, bądź zapisów listów przewozowych otrzymywanych na załadunku. A te warunki i zapisy mogą diametralnie zmienić ich odpowiedzialność za przewożony towar. W obu przypadkach może to oznaczać dramatyczne skutki dla sytuacji finansowej stron. 

Tymczasem, kwestie odpowiedzialności nie są regulowane przez nasze subiektywne „widzimisię”, ale przez przepisy prawa.

A więc drogi nadawco – gdy Twój przewoźnik ma polisę OC w ruchu międzynarodowym na 500 tys. euro, to nie Twój towar, a interes przewoźnika może spać spokojnie.

A więc drogi przewoźniku – gdy w zleceniu na przewóz, lub tym bardziej w liście przewozowym odnajdziesz informację o wartości towaru, może to oznaczać, że Twoja odpowiedzialność za przewożony towar jest znacznie większa, niżbyś się spodziewał. I być może – niż to ma pokrycie w Twojej polisie, a ewentualną różnicę na wypadek nieszczęścia będziesz musiał wysupłać z własnej kieszeni.

W drogowym przewozie międzynarodowym odpowiedzialność przewoźnika określona jest w art. 23 par. 3 konwencji CMR który mówi, iż przewoźnik odpowiada do pełnej wartości, ale nie więcej niż 8,33 SDR za kilogram wagi brutto utraconego towaru. SDR to jednostka (z ang. Special Drawing Rights), której wartość jest notowana na ostatniej pozycji tabeli kursów średnich NBP.

Konwencja CMR w art. 23 par. 6 i w art. 24 przewiduje jednakże możliwość zadeklarowania wartości towaru przez nadawcę poprzez wpisanie jej w list przewozowy i tym samym uczynienie przewoźnika odpowiedzialnym za ewentualną szkodę do zadeklarowanej wartości. Co prawda, konwencja zastrzega, że powinno być to wskazane w zleceniu, wcześniej uzgodnione i za dodatkową opłatą – ale warunki zleceń bywają różne, łączy je niezmiennie jedno – nie czytamy ich za chętnie, prawda? Oto przykład z tak zwanego życia:

pastedGraphic.png

W warunkach tego zlecenia, które otrzymał nasz przewoźnik i podzielił się z nami jego treścią (zapisaną na „zaledwie” 11 stronach A4) wskazane jest, że jego polisa winna przewidywać tzw. specjalny interes w dostawie, czyli w praktyce, że przyjmuje on odpowiedzialność do pełnej, zadeklarowanej wartości towaru!

Co to wszystko oznacza dla stron umowy?
Zapraszam do analizy 🙂

Na jej potrzeby przyjmijmy wartość jednostki SDR = 1.2425 euro

Sytuacja I

Przewoźnik zawarł polisę OCP w ruchu międzynarodowym; suma gwarancyjna na każde zdarzenie wynosi 300 000 euro. Przyjął do realizacji zlecenie przewozu towaru o wadze brutto 20 000 kg i o wartości handlowej 200 000 euro. Nadawca nie zadeklarował wartości towaru w liście przewozowym. Jak kształtuje się odpowiedzialność przewoźnika za szkodę?

Górna granica odpowiedzialności zgodnie z konwencją CMR to:
20 000 kg x 8,33 SDR ➡️ 207 000,5 EUR 

Zatem górny limit odpowiedzialności jest szczęśliwie wyższy niż wartość towaru. Ubezpieczyciel wypłatą odszkodowania pokryje stratę w całości. 

Sytuacja II

Przewoźnik zawarł polisę OCP w ruchu międzynarodowym; suma gwarancyjna na każde zdarzenie wynosi 300 000 euro. Przyjął do realizacji zlecenie przewozu towaru o wadze brutto 20 000 kg i o wartości handlowej 350 000 euro. Nadawca nie zadeklarował wartości towaru w liście przewozowym. Jak kształtuje się odpowiedzialność przewoźnika za szkodę?

Górna granica odpowiedzialności zgodnie z konwencją CMR to:
20 000 kg x 8,33 SDR ➡️ 207 000,5 euro 

Zatem górny limit odpowiedzialności jest o niemal 150 000 euro niższy niż wartość towaru! Ubezpieczyciel wypłatą odszkodowania pokryje stratę w kwocie 207 000,5 euro, a pozostała część szkody jest na udziale własnym poszkodowanego. Zatem za 150 000 euro przewoźnik nie odpowiada.